Teatr "Krzesiwo"

Teatr Krzesiwo istnieje od 1992 roku. Jego aktorami są dzieci i młodzież Ośrodka.

W tym czasie powstało wiele spektakli opartych na własnych scenariuszach, które  były nagradzane na stołecznych, ogólnopolskich i międzynarodowych festiwalach teatralnych, poza środowiskiem osób słabo widzących. Dzięki temu od wielu lat teatr Krzesiwo jest zapraszany na najbardziej prestiżowe festiwale niezawodowej sceny w Polsce, co daje mnóstwo radości i satysfakcji aktorom i prowadzącemu grupę - Ryszardowi Polaczkowi.

Więcej informacji:
www.krzesiwo.vxp.pl

O teatrze Krzesiwo czytaj również w Gościu niedzielnym z 15 maja 2011 (Wyostrzony smak na teatr)


Teatr Krzesiwo zdobył nagrodę na ogólnopolskim festiwalu w Szydłowcu - XVIII Zamkowych Spotkaniach Teatralnych, które odbyły się w dniach 18 - 20 maja 2011. W festiwalu brało udział 12 zakwalifikowanych do konkursu zespołów z całej Polski.


Niespodzianka

Niespodzianka to tytuł nowego spektaklu teatru Krzesiwo. Miał on swoją premierę 28 kwietnia na scenie Stołecznego Centrum Edukacji Teatralnej przy ul. Jezuickiej. Za scenariusz i reżyserię odpowiedzialny jest p. Ryszard Polaszek, który od wielu lat z powodzeniem prowadzi tę grupę teatralną.

Inspiracjami do napisania sztuki były historie dawnych wychowanków internatu przy ul. Koźmińskiej. Osoby te w zmarły w wyniku wypadków lub ciężkiej choroby. Jednak na długo pozostały w pamięci wychowawców i nauczycieli. Pan Ryszard w rozmowie ze mną powiedział, że w tej sztuce chciał dotknąć tematu śmierci, który nie pojawia się we wcześniejszych spektaklach.

Główny bohater sztuki to słabo widzący chłopak. Nie jest on typowym nastolatkiem. Spośród innych osób wyróżnia go duża wrażliwość. Trudna przeszłość sprawia, że czuje się zagubiony i nie potrafi cieszyć się życiem. Rodzice i rówieśnicy nie rozumieją go. Chłopak nie może znaleźć swojego miejsca. Ojciec nie szanuje własnego syna. Zarzuca mu, że jest slaby, uległy i nie zna własnej wartości. Pobyt chłopaka w „normalnej” szkole jest dla niego dużą traumą. Inni uczniowie śmieją się z niego, robią mu złośliwe kawały. W jednej ze scen uczeń zakłada chłopcu wiadro na głowę. Ta scena symbolizuje upadek osobowości głównego bohatera.

Ostatecznie chłopak trafia do szkoły z internatem dla osób słabo widzących. Początkowo wydaje mu się, że panuje tam ład i porządek, jednak są to tylko pozory. Dziecko ponownie spotyka się z niezrozumieniem i odrzuceniem przez rówieśników. Nikt nie chce zaakceptować tego, że chłopak nie jest taki sam jak inni. Główny bohater sztuki często śni, jednak granica między światem realnym a snem jest dla niego bardzo płytka. Nie sprzeciwia się on swojej sytuacji, jednak cały czas słucha drwin i wyzwisk.  W jednej ze scen grupka uczniów porusza temat śmierci. Jeden z wychowanków uświadamia sobie, że zgon jest końcem życia człowieka. Padają pytania o to, czy istnieje życie po śmierci. Główny bohater, który przez cały swój pobyt w szkole nie odpowiadał na zaczepki kolegów, podejmuje z nimi dyskusję. Wierzy, że istnieje drugi świat, w który wkraczają umarli. Wypowiada bardzo ważne słowa: „Tam na pewno coś jest”.

W kolejnej scenie pojawia się przewodnik, z którym główny bohater odbywa wędrówkę. Trafia do pośmiertnego świata. Podczas swojej podróży chłopak odwiedza kręgi, w których znajdują się ludzie nie zgadzający się na podążanie w stronę światła, nie żałujący swoich złych czynów. W najwyższym kręgu mieszkają artyści: muzycy, malarze, rzeźbiarze. Kontynuują swoją twórczość po śmierci. Pojawiają się także ci zapomniani i niedoceniani za życia. Chłopak wyrywa się, chce dołączyć do innych dusz i poznać ten pośmiertny świat. Aby to uczynić poświęca swój największy skarb – własne życie.

Spektakl zrobił na mnie duże wrażenie. Myślę, że to bardzo dobrze, że poruszony został temat śmierci, o której mówi się teraz za mało. W Niespodziance pojawia się wiele bardzo ważnych pytań, na które człowiek wciąż szuka odpowiedzi. Spektakl skłania do myślenia i zastanowienia się nad ulotnością ludzkiego życia i tym, co czeka człowieka po śmierci.

W Niespodziance wystąpiło wielu debiutantów, jednak czuli się oni na scenie jak ryba w wodzie. Byli bardzo swobodni i naturalni. Rozumieli grane przez siebie postaci i doskonale się w nie wcielali. W głównych rolach pojawili się Łukasz Bagiński i Michał Orchowski. Porywali oni swoją dojrzałością i wrażliwością sceniczną. Ich gra aktorska była pełna ekspresji, zaangażowania i pasji. Reżyser spektaklu p. Polaszek pokazał, że oprócz słowa na scenie liczy się także ruch i gest. W jego spektaklach dużą rolę odgrywa muzyka, która buduje atmosferę  i stanowi tło dla gry aktorów. Spektakl Niespodzianka nie jest tylko zwykłą prostą sztuką. To prawdziwe niebanalne widowisko, w którym aktorzy za pomocą słów i gestów zapoznają widza z intrygującą historią i skłaniają go do głębokiej refleksji.

Bardzo cieszę się, że istnieją tacy ludzie jak p. Polaszek, który realizuje swoją pasję i zaraża nią innych. Jeśli można mówić o uzależnieniu od teatru Krzesiwo, to świadomie stwierdzam, że jestem „krzesiwoholikiem”. Z niecierpliwością czekam na kolejne spektakle, a ekipie teatru Krzesiwo życzę wielu sukcesów.

PAWEŁ JAWORSKI


Moja przygoda z teatrem Krzesiwo zaczęła się w piątej klasie szkoły podstawowej. Pewnego dnia założyciel i opiekun Krzesiwa p. Ryszard Polaszek zaproponował mi, bym wziął udział w jednej z prób, i jeśli się sprawdzę, i  spodoba mi się, będę mógł dołączyć do zespołu. Od razu się zgodziłem i z radością czekałem na dzień, w którym odbywają się próby. Kiedy nadszedł upragniony poniedziałek, udałem się na miejsce spotkań grupy teatralnej i rozpocząłem swoją przygodę z teatrem. Choć moja pierwsza próba z członkami Krzesiwa nie była taka, jak sobie wyobrażałem, to postanowiłem zostać. 

Początkowo grałem małe role, ale wkładałem w nie całą swoją energię. Z wielką uwagą słuchałem wskazówek reżysera i z zazdrością patrzyłem na moich starszych kolegów,  podziwiając ich umiejętności aktorskie. Skrycie marzyłem o rozwinięciu swojego ukrytego talentu, a także dużej roli - najlepiej pierwszoplanowej.  Po premierze pierwszego spektaklu (pt. „Czary”) z moim udziałem postanowiłem kontynuować moją  przygodę z aktorstwem.

Podczas prac nad kolejnym pt. „Wena i Klio” skład teatru uległ zmianie. Wiele osób odeszło z powodu ukończenia liceum, więc zaczęły się poszukiwania nowych aktorów. Kiedy uzupełniliśmy skład Krzesiwa, ruszyliśmy do ciężkiej pracy nad następnym przedsięwzięciem. Scenariusz przedstawienia bardzo mi się podobał, dlatego pełen radości i zapału włączyłem się w przygotowania.

Po premierze „Weny i Klio” rozpoczął się okres, który wspominam najmilej, czyli wyjazdy na konkursy. Dzięki nim mogłem poznać inne grupy teatralne, ciekawych ludzi, a przede wszystkim zobaczyć spektakle. Także dzięki  tym wyjazdom udało mi się zwiedzić wiele pięknych miejsc w Polsce - Malbork, Andrychów, czy Lodź.

Praca nad ostatnim spektaklem z moim udziałem, czyli „Domkiem z kart” sprawiła mi najwięcej przyjemności. Rola ojca alkoholika była dla mnie dużym wyzwaniem. To właśnie z tego spektaklu i tej roli jestem najbardziej dumny. Wiem, że wysiłek, który włożyłem w to przedstawienie, nie poszedł na marne.

W czasie mojej siedmioletniej pracy w teatrze Krzesiwo bardzo podobała mi się współpraca między członkami grupy. Aby nasze przedstawienia przyniosły oczekiwany efekt, potrzebne było zaangażowanie wszystkich osób pracujących przy powstawaniu spektaklu. Każda osoba wnosiła coś indywidualnego i niepowtarzalnego do naszych przedstawień. Gdyby nie ta współpraca, nie osiągnęlibyśmy takiego efektu końcowego. Jestem pełen podziwu dla naszego reżysera p. Polaszka, który jest autorem scenariuszy. Zawsze pełen zapału mobilizował nas do ciężkiej pracy. To dzięki niemu powstało tyle wspaniałych spektakli. Myślę, że duże oklaski po nich były największą nagrodą, jaką mogliśmy otrzymać.

Moją przygodę z teatrem Krzesiwo będę pamiętać do końca życia. Praca przy powstawaniu nowych spektakli sprawiała mi wiele przyjemności i dawała dużo radości. Dzięki temu stałem się osobą bardziej pewną siebie. Mogłem także spełnić własne ambicje i marzenia. Nauczyłem się także współpracy z innymi, co nie zawsze było łatwe. Muszę się przyznać, że tęsknię za wspólnymi próbami, spektaklami i wyjazdami, ale wszystko co dobre, szybko się kończy. Ten okres mojego życia na długo pozostanie w mojej pamięci.

PAWEŁ JAWORSKI


Zdjęcia z próby spektaklu To tylko teatr  wykonane przez pana JACKA BOJARSKIEGO - GALERIA

Zdjęcia z występu teatru na jednym z festiwali ze sztuką Domek z kart - GALERIA

Zdjęcia z występu teatru Niespodzianka wykonane przez Annę Mayer - GALERIA

Zdjęcia z występu teatru Niespodzianka wykonane przez p. Beatę Mrozek - GALERIA

Wszystkie uwagi dotyczące merytorycznej zawartości strony prosimy kierować na adres Pani Karoliny Domańskiej - k.domanska@kozminska.edu.pl

Gości: 70798
© 2010 Koźmińska